Brygida Grysiak – Jan Kosek przed komisją – część 1

Przesłuchanie trwało niewiele ponad pięć godzin. Z przerwami. Przełomu nie przyniosło. Posłowie śledczy mieli wątpliwości, czy musiało się odbyć w Krakowie i bez udziału kamer, bo Jan Kosek wyglądał nie najgorzej i mówił bez trudu. Pod koniec przesłuchania powiedział jednak: może bardziej grałem niż siły na to pozwalają. Po przesłuchaniu zapytałam, czy jest z niego zadowolony. Odpowiedział tylko: jestem bardzo słaby.

Kategorie: Bez kategorii

Komentarze są wyłączone.