Maciej Mazur – Już ja Cię, (piii) nauczę!

Spokojny, letni wieczór. Wracam sobie z żoną z centrum moim eleganckim Fiatem. Jadę z umiarkowaną prędkością – ale nie żebym się wlókł, o nie. A co to za błysk świateł za mną i wściekła gęba pełna piany? Aaa, no jasne. To Pan Nauczyciel.

Kategorie: Bez kategorii

Komentarze są wyłączone.