Mateusz Sosnowski – Pech i 11 Polaków w koszulkach Niemców

1. Jeszcze w czwartek w mix zone mówił dziennikarzom: jestem gotowy stanąć między słupkami w meczu z Niemcami. W piątek przed południem kipiał z radości. Na porannym treningu jako pierwszy poszedł do bramki, by przenieść ją na miejsce treningowe. Po południu zaczął się dramat. Najpierw zabolały plecy, potem badania lekarskie i wyrok. Tomasz Kuszczak jedzie do domu. Pech prześladuje Polaków. Trzeba wierzyć, że jego limit wyczerpiemy przed niedzielnym gwizdkiem w Klagenfurcie o 20.45.

Kategorie: Bez kategorii

Komentarze są wyłączone.